bo gangster brzmi dumnie

Rolujemy 3XL

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Nadeszła zima… Pomimo braku śniegu za oknem i niskich temperatur możemy śmiało stwierdzić, że jest już zima. Czas, który wielu z nas poświęca na przygotowanie się do startu nowego sezonu, który zbliża się wielkimi krokami. Dla jednych zaczyna się on w czerwcu dla innych już w marcu. Niezależnie od tego warto aby ten wolny czas wykorzystać na takie działania, na które brakuje go nam niejednokrotnie w czasie sezonu kiedy tylko pakujemy cały sprzęt i szybko jedziemy nad wodę. Mam tu na myśli przede wszystkim dwie rzeczy: uporządkowanie i konserwację sprzętu oraz przygotowanie własnych przynęt. Jako, że porządkowanie sprzętu nie wymaga większej teorii i jest sprawa indywidualną każdego karpiarza tak przygotowanie własnych kulek opiera się o fundamentalne zasady, które wzbogacamy o własną kreatywność i doświadczenie.



Poniżej chciałbym opisać przygotowanie kulek w oparciu o miks 3XL. Dlaczego akurat ten miks?

Kulki 3XL znane są każdemu, kto kiedykolwiek korzystał z przynęt Karela Nikla. Dla jednych jest to miks wyjątkowo prosty do zrobienia natomiast dla innych wyjątkowy problem. Dlaczego tak jest? Sam nie wiem i uważam, że wszystko zależy od tego z jakimi Miksami mieliśmy wcześniej styczność.

Skupimy się na zrobieniu kulek 3XL w oparciu o gotowe produkty.

 



W miksie 3XL już gołym okiem widać dużą zawartość różnorodnych składników między innnymi mączek pochodzenia zwierzęcego, ziaren, przypraw i rodzynek. Mix ma bardzo wyrazisty zapach przez który przebija się aromat bardzo ostrych przypraw. Kulki 3XL szybko „pracują” dlatego idealnie nadają się do łowienia z marszu jak i na pierwsze wiosenne zasiadki. Dlatego będą idealne na starcie sezonu.





Co nam będzie potrzebne ??



2 kg mixu 3XL

100 ml Amino-CSL komplex 100ml 3XL – nada kulkom odpowiedniego aromatu i wzbogaci go w płynne składniki.

80 ml melasy

40 ml Robin oil

40 ml Robin oil activ

Ok. 18 jajek

Naszą pracę zacząć musimy od przygotowania „warsztatu” Potrzebna nam będzie duża miska, widelec, garnek z wodą do gotowania i coś do suszenia kulek ( można użyć plastikowej skrzynki ), no i rzecz bardzo ważna roller. Średnicę rollera dopasowujemy do swoich potrzeb. Na wiosnę kiedy ryby żerują jeszcze bardzo himerycznie najlepsze są kulki małych średnicy. 11 – 16 mm.


Zaczynamy od wbicia jajek do miski i dodania wszystkich płynnych składników. W naszym wypadku jest to aminokomplex oleje i melasa. Tak przygotowane płynne dodatki mieszamy za pomocą widelca do uzyskania jednolitej konsystencji. Podczas mieszania jajek nie używaj mieszadła tylko widelca. Im mniej powietrza dostanie się do jajek tym lepiej dla nich. Starajmy się je mieszać, a nie ubijać. Jeżeli jajka ubijemy a nie wymieszamy, kulka będzie miała w sobie zbyt dużo powietrza, i po ugotowaniu może okazać się zbyt miękka.


Gdy wymieszamy już nasze płynne składniki, zaczynamy dodawać nasz miks. 

 

WAŻNE !! Nie dodajemy od razu całości miksu. W pierwszej fazie dodajemy miks powoli i stopniowo cały czas go mieszając. Gdy dodamy ok. 1/5 miksu i utworzy nam się gęsta zupa, odstawiamy na chwilę naszą miskę. Kilku minutowa przerwa pozwoli naszej mieszance lepiej się przegryźć. W tym czasie możemy wziąć 4-5 skorupek jajek i drobno je pokruszyć. Jak wiadomo karpie lubią chrupać :)




Dodatek skorupek do miku tylko wzbogaci końcowy efekt. Po ok. 5 minutach bierzemy naszą miskę dodajemy do niej skorupki i zaczynamy dalej mieszać i stopniowo dodawać pozostałą część miksu. Ciasto mieszamy cały czas widelcem, w momencie gdy będzie to coraz trudniejsze trzeba zacząć mieszać ciasto ręcznie. Gotowe ciasto do rolowania, powinno konsystencją przypominać plastelinę. Nie może się zbytnio kleić ponieważ zrobienie kulek będzie wręcz niemożliwe. Za suche będzie powodowało, rozpadanie się kulek w trakcie kręcenia.



Jak zrobić ciasto idealne ??

Gdy ciasto zrobi się twardsze i przestanie nam się przyklejać do dłoni. Wystarczy oderwać mały kawałek i spróbować zrolować go ręcznie. Jeżeli się klei dodajemy jeszcze odrobinę miksu. Tutaj trzeba być bardzo ostrożnym, ponieważ łatwiej jest dodawać składników sypkich niż płynnych.

Czasami gdy nasz miks jest za suchy próbujemy dodać jajko , jednak może się to źle skończyć dla naszej mieszanki. Sugeruję zrobienie bardziej „mokrej” mieszanki i stopniowe dodawanie sypkich składników. Wtedy mamy pewność, że nasza masa będzie idealna.

Gdy nasze ciasto ma odpowiednia konsystencję do czystej miski wlewamy ok. 5ml / 1 kg ciasta oleju i ponownie zagniatamy. Po tej czynności nic już nie można dodać. Ciasto w tym momencie „zamyka się” i nie będzie obsychało Tak przygotowane ciasto możemy włożyć na chwilę do miski. W tym czasie nalejmy wody do garnka i zacznijmy ją gotować. Przygotujmy też roller, kawałek wolnego blatu gdzie będziemy układać zrolowane kulki, a także miejsce do ich suszenia po ugotowaniu.

Oczywiście możemy użyć pistoletu do wyciskania i dużego rollera. Wszystko zależy od naszego wyposażenia. My posłużymy się mały rollerem 24 mm. Mały roller ma możliwość robienia wałków bez konieczności posiadania pistoletu. Jego wadą jest to, że trudno go przymocować do stołu i robi dużo mniej kulek za jednym razem.

Wałki robimy w bardzo prosty sposób. Kawałek ciasta wstępnie rolujemy i drugą stroną naszego rollera wykonując ruchy przód tył tworzymy wałki. Tak jak pokazane jest to na zdjęciu. Przygotujmy sobie kilka wałków co przyspieszy naszą pracę.

 

Tak przygotowani możemy zrobić nasze kulki. Kładziemy nasz wałek i przykładamy górną część do dolnej i wykonując kilka szybkich ruchów robimy kulki.

Co gdy nasze kulki nie są idealnie okrągłe ??

W niczym to nie przeszkadza! Wręcz przeciwnie karpie na niektórych zbiornikach przyzwyczaiły się już do kulek aż za bardzo. Więc taka nieokrągła kulka może się okazać pośród innych kulek na dnie, idealnie strzałem w 10! Pyzatym wątpię aby karpie były tak pedantyczne i brały tylko na idealnie okrągłe kulki ;-) Podczas jednej z moich rozmów z Ray Dale Smith’em stwierdził on, że wciągu najbliższych lat karpie mogą tak się przyzwyczają do okrągłych kulek, że trzeba będzie zacząć robić je w kształtach gwiazdek lub kwadratów :) Pytanie tylko jak skąd wziąść taki roler...

Kulki powinny by okrągłe gdy do nęcenia będziemy używać kobry.


Co dalej?


Mamy już wrzącą wodę i nakręconych trochę kulek. Wrzucamy je do wody. Dobrze jeżeli mamy sitko do frytek wrzucamy kulki do sitka i dopiero do wody. Nie przykleją się nam do dna. Jeżeli nie mamy takiego sitka trzeba pilnować aby kulki nie kleiły się do dna. Jak długo gotować? Ok. 1-2 minut po wypłynięciu na powierzchnię, im dłużej gotujemy tym kulka dłużej pracuje na dnie. Trzeba tylko uważać aby ich nie rozgotować.


Najszybciej sprawdzimy czy kulka się ugotowała upuszczając ją na ziemię. Jeżeli się odbije to jest dobrze. Gotując kulki możemy część potrzymać dłużej we wrzątku. Będziemy wtedy mieli kulki różnej pracy. Idealne rozwiązanie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by robić jednocześnie kilka średnic, co na pewno pomoże nam przechytrzyć karpia.

 


Ugotowane kulki wysypujemy do skrzynki i zostawiamy do przeschnięcia. Ja na jeszcze parujące kulki wysypuję odrobinę mixu i zalewam je boosterem.

Dlaczego?

Kulki dodatkowo „chłoną” booster, a mix którym zostają posypane przykleja się do nich. Taka „kosmata” kulka pracuje praktycznie od razu w wodzie. Proponuję spróbować w domu w szklance wody. Jak to działa na karpie? Sprawdźcie sami.

Kulki pozostawiam na kilka godzin, aż przeschną i odparuje z nich woda. Następnie pakuję je do worków które opisuję i wrzucam do zamrażarki. Jest to tylko jeden ze sposobów przechowywania własnoręcznie robionych kulek w domu.

Tak przygotowane kulki zimą są zawsze gotowe do użycia przez nas w sezonie. Wystarczy je wyjąć przesypać do worka i wysuszyć.

Zachęcam wszystkich do samodzielnego rolowania kulek, wystarczy trochę chęci i wolnego czasu. Wiem, że nie wszystko od razu wychodzi perfekcyjnie jednak po kilku „ukulanych” kilogramach dochodzimy do perfekcji.Możemy gotowe miksy samodzielnie uzupełniać o składniki, które tylko wzbogacają nasz końcowy wyrób.

Na kulki 3XL w kończącym się sezonie złowiliśmy wiele karpi i wiem, że ich nigdy nie zabraknie w naszej torbie. Jest on moim zdaniem uniwersalną przynętą, która sprawdza się praktycznie w każdych warunkach. Jej zaletą jest szybka praca i aromat, który zwabi każdego karpia.

Pozdrawiam
Wojtek CARP-WORLD Team

Źródło http://carp-world.pl

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information