bo gangster brzmi dumnie

Rozpoczęcie sezonu z PFWK

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

 

Uffff dojechałem, jest 12 kwietnia godzina 16:55. Łowisko Gosławice jak zwykle powitało mnie porywistym wiatrem, przenikliwym zimnem oraz zachmurzonym niebem.
Na miejscu jest już kilku kolegów z Federacji, na czele z jej Prezesem Piotrem Januszem. Wszyscy nie mogą doczekać się zbliżającej imprezy integracyjnej inaugurującej sezon karpiowy 2012.



Po szybkim przywitaniu czekamy na Pawła Dulębę z grillem bo wszyscy mocno zgłodnieliśmy. Koło 19 impreza zaczęła się na dobre, jednak dalszy jej przebieg pominę :)
Piątek rano - dotarli już koledzy, którzy nie mogli przyjechać dzień wcześniej. 7:30 losowanie i po kwadransie wszystko było jasne. Mnie i Krzysiowi Kortusowi przypada pomost nr 4.
Zaczęło się monotonne rozpakowywanie gratów. Po godzinie na stanowisku wszystko gotowe, czas na poznanie i czytanie wody.
Wskakujemy do łódki aby znaleźć na dnie przestrzeń wolną od roślinności.Ponad dwie godziny żeglowania przyniosło efektyw postaci znalezienia 4 miejscówek.
Tutaj należą się szczególne słowa uznania dla Krzysia za jego fachowość, w tak trudnych warunkach potrafił za pomocą echa i stukadełka znaleźć jak się później okazało bombowe miejsca a uwieżcie mi w takim gąszczu roslinności jaka pokryła dno Gosławic nie było łatwe.Mnie pozostało tylko wywożenie zestawów, zacinanie i holowanie karpii a Krzysiowi ich podbieranie:)
Zestawy wywozimy w wybrane miejsca. Czas na rozkoszywanie się ciszą i ładną, słoneczną pogodą.
Przez cały piątek co chwila dobiegają nas informacje o łowionych rybach - zapowiada się ostra walka, przepraszam raczej spotkanie z delikatną nutą współzawodnictwa ( walczymy o jedno miejsce premiowane udziałem w finale PCM ).


Wieczorem wiemy, że zostały złowione dwa duże karpie, jeden o wadze 17,4 kg, drugi o masie 17,5 kg - rożnica minimalna.


Sobota wita mnie i Krzysia 3 braniami. Nie są to duże ryby, w granicach 8-9 kg.

 

Nie pozwoliły mi jednak zakończyć przygotowania pysznej jajecznicy...
O dziewiątej kolejne branie na moją wędkę (jajecznica znów odłożona), tym razem ryba jest znacznie większa.
Hol był dosyć dramatyczny gdyż szalejąca ryba zabrała w czasie walki marker oraz drugi zestaw. Za pierwszym razem Krzysiu sprawnie ląduje rybę w podbieraku. Na oko ma ponad 15 kg.
Na stanowsko do nas przychodzi Paweł Stępień, wędkujacy wraz z Maćkiem Kamińskim na stanowsku nr 5. Komisyjne ważenie - 17.6 kg. Szok! Sto gram więcej i jak na razie to największa ryba imprezy.


MMS ze zdjęciem ryby do Prezesa, w celu potwierdzenia zdobyczy. A my znowu na łódkę bo trzeba ponownie ustawić marker w szczęśliwym miejscu. Szukamy i szukamy w końcu udaje się nam je namierzyć, bojka ustawiona, wracamy do brzegu a po chwili wywożę zestaw. Wracam do przyrządzania jajecznicy dla głodomorów ze stanowisk 4 i 5. Przyznam, ze jeszcze nigdy przygotowanie tak trywialnego posiłku nie zajęło mi ponad 2 godzin.
Jajecznia smakuje wybornie wszystkim ale Paweł od razu zaznaczył, że zmartwił go czas jej przyrządzenia i już w między czasie zjadł kilka delicji:)
Do godziny 16 nie mamy brań, tuż po niej zaliczam spinkę, koło 20 kolejna spinka, szybka decyzja i zmiana przyponu. To był dobry wybór - 15 minut póżniej 10 kg karp ląduje w podbieraku.
Ostatnia nocka mija nam spokojnie. O 5:20 mam branie i po chwili karp pełnołuski jest fotografowany na brzegu. Waga to 10.6 kg.

Niedługo później Krzysiek ma piękny odjazd na najdalszym markerze, chwila fachowego holu i ryba na brzegu też 10 kg z hakiem.
Czas na pakowanie się, trzeba je nieco przyspieszyć gdyż zaczyna padać i aby nie było wszystko mokre składamy namioty do toreb a pozostałą część majdanu przykrywamy podłogą od naszych broliaków.
Wcześniej niż to było zaplanowane podjeżdżamy autem na stanowisko, torby i pozostałe bambetle ładujemy do samochodów.
O 9:20 uroczyste zakończenie zasiadki - Wygraliśmy !!!!!!!!!!!!!


Po rozdaniu pamiątkowych pucharków rozjeżdżamy się do domów.
Podsumowując, super atmosfera, super kompani. Krzysiu dzięki jeszcze raz za wszystko bez twojej osoby nie byłoby pierwszego miejsca, do zobaczenia na PCM we wrześniu na Staropolance.

Komentarze   

 
#4 MaR 2012-04-20 20:01
Kamyk liczę że zjawisz sie na Staropolance w roli sędziego lub zawodnika i bedziemy mieli okazje cieszyć się z dobrego miejsca na PCM
 
 
#3 kamyk65 2012-04-20 19:56
A ja nie połowiłem :sad:
Ale też gratuluję :-)
Przynajmniej ktoś rozsławia Gangkarpiarzy
Liczę na podobny rezultat na finale PCM :-)
 
 
#2 MaR 2012-04-20 18:37
Dziękuję w imieniu swoim i Krzysia.
Maciek ty też ladnie polowileś.
 
 
#1 Maciej Drwal 2012-04-20 18:32
Serdeczne gratulacje
 

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information