bo gangster brzmi dumnie

Vega Boat Mini odsłona pierwsza

Ocena użytkowników:  / 15
SłabyŚwietny 

vegaboatmini 01 mk

Okres zimowy ze względu na brak możliwości wyjazdów na ryby (każdy kto mnie zna wie, że wyjazd na Rybnik czy kanały konińskie stanowczo odpada : ) ) jest okresem szczególnym.  W mojej głowie „rodzi się” wiele pomysłów związanych z Karpiowaniem: plany kolejnych zasiadek, wyjazdów, zakupu  nowego sprzętu  czy chęć wymiany starego tego już posiadanego.

 

W tym miejscu zaryzykuje stwierdzenie, że większość Karpiarzy ma „problem” ze swoim arsenałem… karpiowym  arsenałem :) dodam dla jasności . Kto z Nas nie przeżywał gehenny pakując swoje kombi w którym mimo dodatkowego boxa na dachu zawsze brakowało miejsca? Kto z Nas czasem w pełnym lipcowym słońcu idąc obładowany klamotami myślał… jeszcze 300 metrów na stanowisko dam radę!

Aby ograniczyć choć trochę ilość klamotów zabieranych na łowisko (ponton, silnik, akumulator) oraz ułatwić sobie wędkowanie postanowiłem zainwestować w łódkę sterowaną zdalnie! Łódka musiała spełniać 3 podstawowe kryteria: być mała, lekka i mieć serwis w Polsce. Poszukiwania łódki „malucha” zaczęły się w internecie ale po 20 minutach, bardzo poniekąd interesującej lektury dałem sobie spokój zniechęcony argumentami typu:  „Moja racja jest bardziej Mojsza niż Twojsza” itp.  Postanowiłem podejść do zakupu trochę z innej perspektywy.

Dzięki życzliwości kolegów Gangsterów trafiłem do CARP SHOPU.  W ofercie sklepu znalazłem kilka modeli które mnie zainteresowały. Modelami tymi były odpowiednio: Vega Boat  w wersjach Mini i Micro. Nie będę tu się za długo rozpisywał na temat parametrów technicznych obu modeli. Zarówno na stronie carpshop.pl w zakładce: łódki, echosondy, kamery  jak i na stronie: http://www.vegaboat.pl modele są dokładnie przedstawione.

Po długich konsultacjach dokonałem wyboru! VEGA BOAT W WERSJI MINI 2.4 Ghz.

 vegaboatmini 01 mk

 Łódka całkowicie wpisała się w kanon moich oczekiwań.  Mała, zwinna, lekka, z dwuletnią gwarancją door to door. Ten ostatni argument w moim przypadku miał bardzo duże znaczenie.  Czemu?  Posłużę się cytatem „ Tomek jesteś  w stanie  niewywracalne ….wywrócić a niezatapialne…. zatopić”,  więc lepiej było i pod tym kątem się zabezpieczyć. Na uwagę zasługuje w tym miejscu również fakt, że po przeprowadzonym przez Dawida szkoleniu z obsługi łódki, papierowej instrukcji do Vega Boat nawet nie otworzyłem :) 

Niestety na testy nad wodą nie miałem jeszcze czasu ale chciałem się podzielić kilkoma uwagami na temat Vega Boat Mini.

Pierwsze wrażenie:

Vega Boat w wersji mini ma jedną komorę, do której wchodzi spokojnie 1 kg kulek ( sprawdzone). Komora na zanętę ma średnicę 12 cm (w najwęższej części), co daje nam możliwość umieszczenia tam nawet sporego kamienia jeśli ktoś preferuje taki rodzaj obciążenia zestawu. Łatwy dostęp mamy również do komory na akumulator co widać na zdjęciu poniżej:

vegaboatmini 02 mk

Do łódki dołączony jest obszerny plecak, plecak jest dodatkowo wzmocniony wypełnieniem które ma za zadanie chronić łódkę przez mechanicznymi uszkodzeniami  (za to jak dla mnie duży plus), w plecaku możemy również umieścić pilota i zapasowe baterie.

vegaboatmini 06 mk

 Wrażenie zrobiło na mnie również oświetlenie, duże widoczne diody.

vegaboatmini 05 mk

vegaboatmini 03 mk

Pilot jest lekki i poręczny, zasilany jest  ośmioma akumulatorkami ni-mh ( w zestawie)

vegaboatmini 04 mk

W komplecie są jeszcze dwie ładowarki, które sygnalizują naładowanie akumulatora na zielono.

C.D.N…………………… Następny test znad wody …. 

 

Z Gangsterskim pozdrowieniem

 

Tomasz Florczak

Gang Karpiarzy 2014

logo 02

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information