bo gangster brzmi dumnie

Amurowy Aleksander!

Ocena użytkowników:  / 11
SłabyŚwietny 

Jak większość Karpiarzy w Polsce wybrałem się w tym trochę wydłużonym weekendzie na rybki. Zasiadkę i urlop miałem zaplanowany dużo wcześniej a moim kompanem na ten wyjazd został Aleksander znaczy się mój syn, któremu wędkarstwo strasznie zawirowało w główce.

 

 Cóż pojechaliśmy na wodę PZW, taki malutki około 10 hektarowy zbiornik, ciężko dostępny i chyba tak naprawdę jeszcze nie odkryty przez Karpiarzy, dzicz miejscowa twierdzi że pływają tam duże ryby a czy to prawda okażę się jak spędzimy tam kilka zasiadek.

1

Dla mnie ta zasiadka to trochę inne wyzwanie ponieważ pierwszy raz będę z Olkiem tylko we dwóch i to jeszcze na jakiejś dziczy, dlatego przygotowałem się również od strony obronnej.

2

Olek to jedenastoletni chłopak którego przygotowuje już trzeci rok do prawdziwego karpiowania . Szczerze mówiąc nie jest łatwe to zadanie bo chłopiec w tym wieku oczekuje wielu brań i dużo rybek na brzegu, a jak wszyscy wiedzą w karpiarstwie takie wyniki to cud.
Wyposażyłem go już w sprzęt dosyć dobry ale jadąc na ryby zabieram mu również sprzęt do łowienia na spławik, myślę że takie urozmaicenie metod wędkarstwa na kilkudniowej zasiadce to dobre posunięcie, w dzień łowi na spławik a od wieczora na karpiki, my natomiast unikamy w ten sposób narzekania oraz znudzenia czekaniem i brakiem brań karpików.

Tak więc ja zabrałem się za swoją pracę a synek wyskoczył na spławiczek i nawet jakieś karasie oraz wzdręgi weszły mu w łowisko.

3

 

4

Dwa swoje zestawy wywiozłem i przyszła pora relaksu dla mnie a Olek dalej sobie łowił drobnicę.

Kolejną nowością jaką chciałem sprawdzić na tych rybach jest zrezygnowanie z łóżek karpiowych które zajmują mi pół samochodu i bardzo ograniczają zabranie innych potrzebniejszych rzeczy, jest welurowy dmuchany materac kupiony na jakiejś przecenie w markecie, chyba 50 złotych kosztował.

5

Powiem szczerze, przy mojej wadze około setki da się na tym spać i nie odczuwałem żadnego bólu pleców itp.

Następnym razem zastanowię się tylko czy nie lepiej będzie jak zabiorę kołdrę i dwie poduszki od dwóch śpiworów które trochę jeździły po materacu, więcej Olkowi niż mi ale jeździły.

Doba mija momentalnie a my oprócz ryb złowionych na spławik nie mamy czym się pochwalić, przewożę zestawy i czekam dalej, Olek siedzi obok i tłucze rybki…

Piątek chwila po 16tej sygnalizator daję odznaki życia, jest w końcu branie a na macie ląduję karpik.

6

 

7

Do sobotniego poranka Olek w nocy zalicza puste branie, a ja na jednym zestawie wyjmuję część starej kłusowniczej siatki żyłkowej.

8

Podczas wywózki zestawów modelem Olek oznajmia mi że rezygnuję ze spławika i chce łowić tylko tak jak ja, Jezus Maria dziecko co się stało??? Tylko tak sobie pomyślałem ale zadowolony z jego decyzji wywozimy dalej i jego zestawy.

Minęło dwie godziny od wywózki i jest branie na Olka wędce, chłopak zaczyna zabawę.

9

 

10

Na macie ląduję amurek.

11

 

12

Ponowna wywózka w to samo miejsce i upływa niespełna 15 minut a Olek znowu w akcji, znowu amur ale już trochę mniejszy.

13

 

14

Wywożąc po raz trzeci zestaw w jego miejsce tak sobie myślę, ma chyba nosa do ryb wiedział w którym momencie zrezygnować ze spławika, utwierdziłem się o tym jak po godzinie na jego sygnalizatorze znowu jest branie, to że był to karp mały zarybieniowy nie miało już znaczenia.

15

Do niedzieli niestety już nic się nie dzieje a mało tego zaczęło padać i padało całą noc.

Podczas niedzielnego zwijania gratów Olek mówi do mnie wiesz tato, następnym razem jak pojedziemy na ryby to ustawiam się tylko na karpia, czy dotrzyma słowa? Mam nadzieję że tak…

Po porannym powrocie do domu,szybka kąpiel oraz doprowadzenie sie do normalności,pojechałem do cukierni po odbiór torta urodzinowego dla Olusia który 23 czerwca obchodzi urodziny.

 

Z karpiowym pozdrowieniem Aleksander i Paweł Stępień

Gang Karpiarzy.

Komentarze   

 
#7 Kamil Spławski 2014-06-25 17:51
Miło się na to patrzy :) Młody ma talent i świetnego nauczyciela. Jeśli tylko dziewczyny nie zawrócą mu w głowie, to czeka go wspaniała, karpiowa przyszłość ;)
 
 
#6 misiek 2014-06-24 20:56
Wielkie brawa Chłopaki :D Olek jeszcze raz wszystkiego najlepszego :)
 
 
#5 Piotrass30 2014-06-23 20:40
Brawo chłopaki fajnie że Olek dzieli pasję z ojcem. Wielkich sukcesów Panowie Wam życzę.
 
 
#4 Adam 2014-06-23 17:57
Super,mam nadzieję że mój też w końcu da się namówić na wspólny wypadzik,jeszcz e raz wielkie gratki.
 
 
#3 kamyk65 2014-06-23 14:42
Fajnie wam wyszło a swoja drogą to Ty byś był chory jakbyś czegoś innego nie wyciągnął :) a to ster od żaglówki a to sieci normalnie aż sie boję co bedzie następne, no chyba że Syrenka :) ( ale nie auto )
 
 
#2 Janusz G. 2014-06-23 13:46
Brawo dla obu Gangsterów,pięk ne rybki.I Wszystkiego Najlepszego dla Olka oraz kolejnych wielkich rybek na macie.
 
 
#1 Soyer 2014-06-23 12:56
Brawo chłopaki. Najważniejsze to miłe spędzone chwile przy wspólnym hobby
 

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information