bo gangster brzmi dumnie

Eliminacje do MPwWK-PCM 2015! Relacja!

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Bardzo udany udział naszych klubowiczów w zawodach na Szmaragdowym stawie!
Kamil Spławski z ojcem Piotrem drugie miejsce,
 Janusz Gmurczyk z Kamilem Krzyżanek trzecie miejsce.

Gratulacje chłopaki i powodzenie w drugiej turze!!!

3940

Na wstępie zaznaczę, że aby napisać ten tekst potrzebowałem kilku  dni na dojście do siebie.
Zmęczenie spowodowane małą ilością snu całkowicie mnie pokonało, jednak co tu dużo pisać – było warto

Z kilku względów była to dla mnie szczególna impreza. Po pierwsze dlatego, iż pierwszy raz mogłem sprawdzić się w roli organizatora, co okazało się niezwykle cennym i ciekawym doświadczeniem,
a przy okazji w zdrowej, sportowej rywalizacji powalczyć o dobrą lokatę, świetnie się przy tym bawiąc.
Po drugie ze względów sentymentalnych, których nie mógłbym tu pominąć. Mowa o wodzie - Szmaragdowym Stawie, na widok którego wraca kilka wspaniałych wspomnień i emocji związanych
z pięknymi i niezwykle silnymi rybami oraz niezapomnianymi zasiadkami w gronie świetnych kumpli.
Jest jeszcze jeden powód, ten najważniejszy. Moim kompanem w tej magicznej dla mnie przygodzie był mój tata, z którym choć łowię od dziecka (to właśnie On zaraził mnie tym wspaniałym hobby),
na typowej, karpiowej zasiadce byłem po raz pierwszy. 
Bardzo się cieszę, że mogliśmy spędzić ten czas razem, ponieważ w ostatnich latach nasze wędkarskie drogi nieco się rozeszły, jednak mam wrażenie, że po tym wyjeździe to się zmieni i będę musiał znacznie rozbudować swój karpiowy ekwipunek

Postaram się jednak odłożyć na bok sentymenty i choć będzie to trudne zadanie, obiektywnie opisać w kilku zdaniach to, co działo się na Szmaragdowym Stawie w dniach 25-28 czerwca 2015 r.

No to jedziemy…

Już pierwszy rzut oka na wodę napawał mnie optymizmem. Na szczęście prognozy naszych pięknych
i urodziwych pogodynek nie sprawdziły się i mogliśmy cieszyć się wspaniałą, iście letnią pogodą.

2

Pierwsi zawodnicy pojawiali się na łowisku już przed godziną 8:00. Jedni z nich prowadzili burzliwe dyskusje,  inni natomiast wzięli się za czytanie wody

3

Po rejestracji drużyn przeszliśmy do losowania.

Nie obyło się bez drobnych wpadek, jednak udało się wybrnąć z sytuacji i po wspólnym zdjęciu grupowym zawodnicy mogli rozjechać się na swoje stanowiska

7

No i rozpoczęło się

Część ekip postanowiła nęcić „grubiej” inni zaś postanowili na nęcenie punktowe.

Pierwsza doba zawodów przebiegała dość spokojnie i wieczór mogliśmy spędzić na rozmowach oraz podziwianiu pięknych widoków

9

10

Na pierwszą rybę zawodów premiowaną bonusem w postaci 5 dodatkowych punktów musieliśmy poczekać do północy, kiedy to Tomek po długim i emocjonującym holu złowił karpia o wadze 8,4 kg.

12

13

W ciągu następnych godzin Tomek Kocjan i Wojtek Lenda łowiący na stanowisku nr 1 dołowili trzy kolejne, piękne ryby w tym BIGa – 17,2 kg i wysoko zawiesili poprzeczkę swoim rywalom

15

Pozostałe ekipy postanowiły nie poddawać się bez walki i co jakiś czas na matach pojawiały się piękne, „szmaragdowe” karpie

Były te mniejsze

16

17

18

I te większe okazy

19

20

21

22

23

24

Nie zabrakło też rekordów życiowych

25

O tym, jak silne są ryby ze Szmaragdowego Stawu mogliśmy przekonać się wszyscy!

Jedni mieli problemy z pewnym chwytem

26

27

28

29

Inni potrzebowali schłodzić ciało i mięśnie zmęczone ciężkim holem

30

42

43

Przed ostatnią nocą zawodów pewni miejsca na podium mogli być tylko Wojtek i Tomek, którzy mieli na koncie 4 duże ryby (8,4 kg, 11,8 kg, 15,6 kg, 17,2 kg), w tym Big Fisha, pierwszą rybę zawodów
i sporą przewagę punktową. 
Walka o dodatkowe miejsca na podium wydawała się jednak wciąż nierozstrzygnięta.
I tak o czołowe pozycje walczyli -  Paweł Stankowski, Bartosz Przybyś ze stanowiska nr 6 z dwiema rybami (11,8 kg oraz 12,8 kg),  Jacek Perła i Marcin Darowski ze stanowiska nr 4 (11,4 kg i 11,4 kg), młodzież z Sochaczewa w składzie Janusz Gmurczyk i Kamil Krzyżanek (stanowisko nr 7), którzy łowili regularnie, jednak mniejsze ryby (4,4 kg, 3,3 kg, 4,0 kg, 5,2 kg), Kamil i Piotr Spławscy st. nr 10 (5,4 kg, 6,2 kg) oraz Adam Gralak i Radosław Skawiński (stanowisko nr 2) z dwiema rybami (3,4 kg i 8,8 kg).
Pozostałym ekipom zabrakło nieco szczęścia, które mam nadzieję dopisze
 w kolejnej edycji

Małe różnice punktowe pomiędzy pięcioma ekipami zapowiadały niezwykle emocjonujący finisz.

Niektórzy próbowali utrzymać na twarzach spokój

31

Jedni rozładowywali napięcie w inny sposób


31A

Inni postanowili zadipować swoje kulki w specjalnych płynach

32

Kolejni zaś przerzucić zestawy sięgając do swojej torby po kulki ostatniej szansy i niezawodne killery

33

O godzinie 20:30 karpia o masie 8 kg złowił Piotr Spławski ze st. Nr 10, a 20 minut później Kamil Krzyżanek ze st.
Nr 7 wyholował pięknego grubaska ważącego równe 10 kg, co pozwoliło Kamilowi oraz Januszowi  wskoczyć na drugą lokatę i dodatkowo podgrzało atmosferę.

34

 

35

Noc cudów…

Tylko tak można opisać to, co wydarzyło się w ostatnich godzinach zawodów. Złowione zostały tylko trzy ryby. Wszystkie z nich złowili zawodnicy ze stanowiska nr 10 w składzie Kamil i Piotr Spławscy, dzięki czemu w ciągu kilku godzin awansowali z 6 na 2 miejsce, spychając „młodziaków” na trzecią lokatę.

36

37

Dodam tylko, że na stanowisku nr 4, na kilka godzin przed końcową syreną Jacek stracił rybę łamiąc hak… Jacek i Marcin zaliczyli w sumie 7 spinek, więc aż strach pomyśleć jakim wynikiem zakończyliby zawody gdyby wyholowali wszystkie ryby

To co działo się na Szmaragdowym Stawie jest przykładem tego, jak zaskakujące potrafi być wędkarstwo, jak wiele może zmienić się w ciągu kilku godzin i że warto walczyć do końca. 
Myślę, że żadna z ekip nie może być  pewna zwycięstwa w klasyfikacji generalnej cyklu, tak więc w kolejnej edycji możemy liczyć na wiele emocjonujących chwil

WYNIKI KOŃCOWE

Pierwsze miejsce zostało dowiezione do końca,  a klasyfikacja końcowa przedstawiała się następująco:

I miejsce: Wojciech Lenda, Tomasz Kocjan stanowisko nr 1

Liczba pkt - 68

4 ryby o wadze 53kg

 

38

 

II miejsce: Kamil Spławski, Piotr Spławski stanowisko nr 10

Liczba pkt - 55

6 ryb o wadze 40 kg

 

39

 

III miejsce:  Janusz Gmurczyk, Kamil Krzyżanek stanowisko nr 7

Liczba pkt -  31,9

5 ryb o masie 26,9 kg

 

40

 

IV miejsce: Paweł Stankowski, Bartosz Przyboś stanowisko nr 6

Liczba pkt – 29,6

2 ryby o masie 24,6 kg

 

V miejsce: Jacek Perła, Marcin Darowski stanowisko nr 4

Liczba pkt – 27,8

2 ryby o masie 22,8 kg

 

VI miejsce: Adam Gralak, Radosław Skawiński stanowisko nr 2

Liczba pkt – 17,2

2 ryby o masie 12,2 kg

 

VII miejsce ex aequo: Robert Laszczyński, Wojciech Osiński stanowisko nr 8 oraz Paweł Praca, Piotr Praca stanowisko nr 9.

Liczba pkt – 5

0 ryb

 

Dodam tylko, że drużyna ze stanowiska nr 8 w sobotę wieczorem zaliczyła jedno, pojedyncze piknięcie sygnalizatora

 

BONUS +5pkt:

Big Fish Karp - Wojciech Lenda (17,2 kg)

 

41

 

Pierwsza ryba zawodów – Tomasz Kocjan (26.06 – 00:15)

 

13

 

Ostatnia ryba zawodów – Spławski Piotr (28.06. – 3:50)

 

36

 

Najwięcej złowionych ryb – Kamil Spławski, Piotr Spławski (6 szt.)

 

Nie mógłbym pominąć jeszcze jednej ważnej sprawy…

Na wielki szacunek zasługuje zachowanie Wojtka Lendy, który swoje sygnalizatory, wygrane za złowienie największej ryby zawodów, przekazał Marcinowi ze stanowiska nr 4 - „za pobicie swojego PB”. Wojtek i Tomek oddali również darmowe zasiadki na Szmaragdowym Stawie – Szacun chłopaki

 

 

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim tym, bez których ta impreza nie miałaby sensu, czyli uczestnikom – za świetną atmosferę z nutką zdrowej i sportowej rywalizacji.

Sponsorowi głównemu  - firmie MONSTER FISHING POLSKA oraz firmie CARPSHOP i DUXON za cenne nagrody dla zawodników, Agnieszce Kucinie za oprawę graficzną, Jackowi Perle za pomoc w sędziowaniu, Adamowi Gralakowi za świetne zdjęcia, firmie PPHU Gramurek za przygotowanie statuetek, Pawłowi Stępniowi, Radkowi Badachowi, Sławkowi Puszowi i wszystkim tym, o których mogłem zapomnieć, a mieli swój mały i duży wkład w przygotowaniu tej imprezy

Dziękuję też mojemu tacie za świetną „michę”! Dawno tak pysznie i zdrowo nie jadłem nad wodą

 

Dzięki raz jeszcze i do zobaczenia w sierpniu na drugiej edycji zawodów na Szmaragdowym Stawie!

Pozdrawiam!

Spławski Kamil

PFWK

 

Komentarze   

 
#2 Kamil Spławski 2015-07-06 11:34
Dzięki ;-)
 
 
+1 #1 MaR 2015-07-04 13:18
Kamil zabrakło mi skali aby ocenić Twój artykuł. Poruszyłeś wszelkie aspekty w relacji od tych zwykłych zawodniczych do mentalno-uczuci owych związanych z najbliższymi, którzy też wędkują. Wielki szacun Kolego.
 

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information