Gotowe vs. mrożone kulki

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Na całym świecie ukierunkowanie na połów dużych karpi w ostatnich latach znacznie wzrósł a co za tym idzie znacząco rozwinęło się wędkarstwo karpiowe. Jeżeli chodzi o przynęty karpiowe w pierwszych latach pojawienia się tej formy wędkarstwa ich wybór był naprawdę ograniczony, a ich jakość pozostawiała wiele do życzenia.
Początkowo kulki były wykonywane głównie na bazie prostej kombinacji miksu typu 50/50 z dodatkiem barwnika, dużej ilości esencji, w najlepszym wypadku taniego słodzika i ogromnej ilości konserwantu.

 

 

Pomimo, że były to pierwsze „gotowe" kulki złowiłem na nie dużą ilość ryb, nawet niektóre to moje „życiówki".
Z biegiem czasu kiedy do Europy zaczęły docierać informacje z Zachodu dotyczące wykonywania przynęt pojawił się trend do eksperymentowania w domową produkcję kulek, z wykorzystaniem bardziej wartościowych składników, które jednocześnie przynosiły lepsze rezultaty.
Postępująca tendencja w wyścigu produkcji przynęt możliwie atrakcyjnych, które miałyby wyróżniać się lekkostrawnością, pożywnością sprawiły, iż ekonomiczne kulki proteinowe zostały mocno odsunięte w cień. Pojawiła się silna konkurencja w wyrobie przynęt i „moda" na kule domowej produkcji, co sprawiło, że gotowe kulki proteinowe zostały prawie całkowicie wyeliminowane.
Jak wiadomo każda moneta ma dwie strony produkcja kulek i ich mrożenie w warunkach domowych niosła za sobą wiele trudności.


Bardzo istotne, ale jednocześnie bardzo trudne jest przechowywanie zamrożonych kulek podczas długich wypraw, gdyż kulki własnoręcznie produkowane, ale także te komercyjne mrożone są bardzo podatne na pojawienie się pleśni. Wiąże się to z koniecznością przechowywania kulek w zamrażarce bądź w dobrze wentylowanym pomieszczeniu co pozwala na stopniowe wysychanie kulek „na kamień". Czasami jednak pewne sytuacje wymagają przygotowania znacznej ilości kulek, które to zajmują dużo miejsca w naszych domowych zamrażarkach, a wielu z nas nie ma wystarczająco miejsca na odpowiednie wysuszenie kulek. Suszenie kulek przez długi okres powoduje utratę przez nie atrakcyjnych składników, które są niezbędne do sukcesywnego połowu.
Kolejnym problemem jest przechowywanie kulek nad wodą. Aby nie zmarnować ogromnej pracy włożonej w wyprodukowanie kulek musimy stworzyć im warunki charakteryzujące się niską wilgotnością (co jest trudne do uzyskania nad wodą), dużo miejsca do suszenia, a także odpowiednia pogoda. Stworzenie takich warunków na przykład na dwu tygodniowej wyprawie okazuje się nie lada wyzwaniem.
Większość z nas na pewno doświadczyło wypraw w towarzystwie deszczu podczas, którego przynęty zaczynały po prostu pleśnieć i zazwyczaj były do wyrzucenia podczas wyprawy lub zaraz po niej. Każdy kto miał podobne doświadczenia na pewno wie jak trudno jest zachować 30kg kulek w mokrym namiocie w odpowiednich warunkach. Niestety zazwyczaj jest to przegrana walka.
Wraz z upływem czasu, a zwłaszcza dzięki pojawieniu się naturalnych stabilizatorów i nowoczesnych technologii produkcyjnych na światowym rynku pojawili się producenci przynęt, którzy są w stanie wyprodukować gotowe kulki proteinowe najwyższej jakości.
Trend gotowych kulek proteinowych przyszedł z Europy Zachodniej, gdzie karpiarze, także początkowo korzystali z tanich i ekonomicznych kulek, następnie mrożonych a dziś już prawie wszystkie renomowane firmy produkują rocznie dziesiątki ton najwyższej jakości gotowych kulek proteinowych.
Pomimo, że na rynku istnieje naprawdę mnóstwo różnych konserwantów stosowanych w przemyśle spożywczym tylko garstka z nich nadaje się do stosowania w kulkach proteinowych.
Pierwsze gotowe kulki proteinowe, które pojawiły się na rynku w latach 80-tych w Anglii, później w rejonie Beneluksu zawierały jako środka konserwującego różne sole kwasu benzoesowego. Kwasy te znamy z różnych produktów spożywczych. Możemy je spotkać na przykład w klasycznej musztardzie lub ketchupie. Ten ostry smak, który zawiera w sobie musztarda jest to właśnie kwas benzoesowy ... Nie twierdzę, że jest to idealna przynęta na karpie jednak chce zwrócić uwagę, iż jak bardzo aromatyczne są konserwanty, których teraz staramy się unikać.
Na początku lat 90, stopniowo rozpoczęły się eksperymenty z użyciem lepszej jakości składników i mniejszej ilości środków konserwujących, które dodatkowo mogą zmieniać aromat kulek. Stopniowo wielu producentów zaczęło zastępować klasyczne chemiczne konserwanty parabenami i sorbinianami , które przez wielu producentów są stosowane do dnia dzisiejszego. Tylko kilka firm zdecydowało się z dłuższe i znacznie trudniejsze poszukiwanie konserwantów stworzonych na bazie naturalnych składników.
Stworzenie takich kulek wymagało wielu prób, aby stymulować warunki w zamkniętych workach wyłożonych w witrynach sklepów wędkarskich, gdzie stale są narażone na promienie słoneczne lub na przykład warunki dwutygodniowego rejsu na wodzie podczas ulewnych deszczów, kiedy wilgotność powietrza wynosi prawie 100%, a wszechobecne grzyby i drożdże „pchają" się do wszystkiego co nadaje się do spożycia.
Ci, którzy wytrwali w poszukiwaniach tego konserwantu dzisiaj mogą cieszyć się ogromnym sukcesem w postaci kulek proteinowych stworzonych na bazie naturalnych stabilizatorów, które nie posiadają aromatu konserwantów niszczących prawdziwy smak i zapach kulek.
Dzisiaj już praktycznie wszędzie można kupić gotowe kulki proteinowe najwyższej jakości, które są równie skuteczne co własnoręcznej produkcji lub komercyjne mrożone.
Przy zachowaniu tych samym preparatów płynnych oraz wszystkich dodatków i atraktorów z wykorzystaniem naturalnych stabilizatorów osiągnięto najwyższej jakości przynęty.
Wyniki ich stosowania w praktyce zostały potwierdzone przez wielu karpiarzy i testerów. Karp naprawdę nie widzi różnicy co sprawia, że otrzymaliśmy absolutnie doskonałą przynętę. Przede wszystkim są one bardzo proste w utrzymaniu – ich świeżość trwa przez bardzo długi okres czasu, w każdych warunkach pogodowych i można je łatwo przechowywać z oryginalnych opakowaniach.
Dla mnie ta sytuacja jest bardzo komfortowa, w mojej torbie zawsze znajdują się najwyższej jakości przynęty, które są zawsze świeże. Wystarczy otworzyć torebkę i mam już gotowe kulki do połowu. Szczególnie sobie cenię tą właściwość, kiedy wyruszam na ryby zaraz po pracy, kiedy nie mam czasu na suszenie i przygotowywanie kulek. Jeżeli nie zużyję wszystkich kulek wystarczy, że zawinę opakowanie i na kolejnej wyprawie znowu mam świeże kulki. Pozwala mi to zaoszczędzić znacznie czasu, ale także pieniędzy, gdyż nie martwię się o spleśniałe kulki, które musiałbym wyrzucić.
Ostateczny werdykt jest dla mnie zupełnie jasny. Podobnie jak większość słynnych łowców dużych ryb w całej Europie oraz większość moich przyjaciół i kolegów obstaję za używaniem praktycznych gotowych kulek proteinowych.
Ponadto biorąc pod uwagę moje wyniki osiągnięte przy używaniu gotowych kulek, mają one moje pełne zaufanie co jest dla mnie najważniejsze.

 

John" Carpkiller" Hubka – Karel Nikl Team
Źródło: www.carp-world.pl

Dodatkowe informacje

We use cookies to improve our website and your experience when using it. Cookies used for the essential operation of the site have already been set. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information